Siła lwej strony

AUTOR: Kuba Grabski

Chyba mało kto wie, że stanowimy największą mniejszość na świecie – jest nas 10% całej ziemskiej populacji. I choć nie myślimy o sobie w kategoriach inności, świat wokół próbuje wmówić nam odbieganie od normy. Ale jeśli w tym towarzystwie są m.in. Leonardo da Vinci, Napoleon Bonaparte, Jimi Hendrix czy Henryk Mikołaj Górecki, to ja się godzę na taką nienormalność. Zapraszam do świata leworęcznych, którego przedstawiciele wyróżniają się także w Koszalinie.

To domniemane odbieganie od normy ludzi leworęcznych, zapisało się także w języku. Ktoś jest prawy czyli porządny, lewus, wręcz przeciwnie. Mamy dwie lewe ręce, sprzedajemy coś na lewo. Po drugiej stronie mamy praworządność. A przecież ta cecha nie jest wadą, tylko innym pomysłem naszego organizmu na funkcjonowanie.

Skąd ta odmienność

U osoby leworęcznej dominuje prawa półkula mózgu. Jest ona odpowiedzialna za syntetyczne i całościowe myślenie, za orientacje przestrzenną, dlatego wiele osób leworęcznych to architekci, projektanci ogrodów, malarze. Ponadto, wielu menedżerów jest osobami leworęcznymi. Być może dlatego, że przejawiają zdolności do kompleksowego, syntetycznego myślenia oraz wykazują się dużą fantazją i pomysłowością.

Leworęczność to najbardziej widoczny objaw dominacji półkuli. W rzeczywistości prawo- czy leworęczność jest zaledwie jednym z objawów dominacji u człowieka jednej połowy ciała nad drugą, bowiem o stronności (lateralizacji) człowieka decyduje sprawność wszystkich podwójnych narządów, nie tylko rąk, ale także uszu, nóg i oczu.

Większość osób praworęcznych jest bardzo silnie praworęczna. Natomiast wśród leworęcznych taka jednorodność występuje stosunkowo rzadko. Większość z nich niektóre czynności wykonuje lewą ręką a inne – prawą (np. większość czynności wykonuje lewą ręką, a pisze i rysuje prawą ręką). Oznacza to po prostu, że u osób praworęcznych ręka prawa jest wyraźnie sprawniejsza niż lewa, u leworęcznych zaś, sprawność obu rąk jest podobna.

Dorastanie mańkutów

Niektórzy twierdzą, że leworęczni są bardziej uparci od praworęcznych, bo od samego początku życia muszą zmagać się z dopasowaniem swojego wyróżnika do świata 90% większości. Już w przedszkolu okazuje się że biorą nożyczki do wycinanek inna ręką, lewą ręką uczą się pisać. Piszący te słowa (lewą ręką) pamięta jak w pierwszej klasie obowiązkowe do pisania było pióro. Żeby tekst się nie rozmazywał, trzeba było nieźle się nakombinować. Z czasem pojawiają się kolejne przedmioty, które zostały wymyślone dla praworęcznych – otwieracz do konserw, piła elektryczna, broń z zamkiem po prawej stronie itd.

Producenci sprzętów codziennego użytku już jakiś czas temu zorientowali się, że mają sporą grupę nie zauważanych dotąd klientów. Dla dzieci zaprojektowano już nożyczki i pióra kulkowe. Można kupić specjalnie dostosowane klawiatury i myszki. W księgarniach można nawet znaleźć podręczniki do nauki szydełkowania dla leworęcznych. Stąd komfort ich życia znacznie się podniósł.

Leworęczny Koszalin

Nad Dzierżęcinką, podobnie jak w innych miastach żyje około 10% osób leworęcznych. Uprawiają różne zawody, w sporej części z nich ta odmienność nie ma żadnego znaczenia. Nie mówiąc już o tym, że jeśli ktoś nie jest sportowcem, to prawie wcale nie widać, że ktoś preferuje lewą stronę. Bo np. Piotr Stasiuk i Łukasz Czerwiński, piłkarze ręczni AZS Koszalin, mimo że są leworęczni, do bramki rzucają prawą ręką. Zresztą ku zmartwieniu trenera, który w ich odmienności upatruje atutu.

– Ciężko powiedzieć dlaczego rzucam prawą ręką – mówi Piotr. – Może po prostu mózg nie obciąża tylko jednej połówki, obie ręce mam raczej równie sprawne, chociaż prawa ręka jest silniejsza. – Może łatwiej tak ułożyć ciało do rzutu, ciężko powiedzieć – dodaje Łukasz.

Poza sportem, leworęczność może być widoczna podczas koncertu na scenie. Choć np. trudno sobie wyobrazić dwie skrzypaczki siedzące obok siebie w orkiestrze, gdy jedna trzyma swój instrument pod jednym podbródkiem, a druga pod drugim.

Na pewno da się zauważyć leworęcznego gitarzystę. Chyba że tak jak autor tego tekstu, gra na gitarze jak praworęczni muzycy, ponieważ uważa, że sprawniejsza powinna być lewa ręka, do operowania na gryfie.

Ale oprócz grających odwrotnie Paula McCartneya czy Kurta Cobaina, w Koszalinie mamy dwóch gitarzystów leworęcznych – Mariusza Rodziewicza, dziennikarza i Spodzia, muzyka popularnej w Polsce rockowej Pampeluny.

– Moje pierwsze i jak dotąd najistotniejsze kłopoty rozpoczęły się kiedy zacząłem grać na gitarze – wspomina Spodziu. – Wszystkie struny musiały być odwrotnie, a w czasach szkolnych, gdy były trzy gitary na osiedlu i każdy je sobie pożyczał, nic z tego nie miałem.

Zalety lewostronności

Oczywiście wiele osób leworęcznych uważa, że ich odmienność może być atutem.

– Mówiąc żartem: lewą ręką łatwiej jest zaskoczyć – mówi prezydent Koszalina Piotr Jedliński. Potencjalny przeciwnik może nie wiedzieć, że mam dobry strzał również z tej strony. Na szczęście do tej pory ta umiejętność nie była przydatna – śmieje się Jedliński.

Aktorka BTD Aleksandra Padzikowska uważa, że leworęczność stymuluje jednak w jakimś stopniu sposób myślenia.

– A ja swoje procesy myślowe bardzo lubię, wiec chyba leworęczność to moja zaleta – mówi Padzikowska. – Do tego zawsze wiem kto jest leworęczny nawet gdy tylko mówi i np. gestykuluje. Mam czuja jeśli chodzi o osoby leworęczne, sama nie wiem po czym to poznaje – uśmiecha się Ola.

Wszyscy wymienieni wyżej mańkuci, zgodnie przyznają, że nie byli „przestawiani” w szkole na drugą rękę, wszyscy piszą lewą ręką, albo jedną i drugą. Nikt z nich nie miał większych problemów z powodu bycia leworęcznym. Z wyjątkiem drobnych incydentów.

– Pamiętam jak w liceum, podczas zajęć z przysposobienia obronnego, nauczyciel o nazwisku Warda, wyrzucił mnie z zajęć strzelania do tarczy, bo nie tą ręką i nie tym okiem mierzyłem do celu – wspomina Spodziu i dodaje. – Obecnie bycie leworęcznym w podstawówce na pewno jest mniej kłopotliwe niż nie chodzenie na religię. Mimo to chyba warto być w mniejszości i czymś się wyróżniać choć wymaga to czasami wyrzeczeń – dodaje.
Po przeczytaniu tego tekstu zachęcamy do wstawania lewą nogą i obchodzenia Międzynarodowego Dnia Leworęcznych 13 sierpnia.

Prezydent Piotr Jedliński

Od lewej Łukasz Czerwiński oraz Piotr Stasiuk

Archiwum prywatne

Spodziu z Pampeluny gra jak Jimi Hendrix

Ola Padzikowska

Prestiż magazyn koszaliński
10(31) Październik'11