Czwartkowe obiady z sercem
Pomaganie potrzebującym, jeśli jest wynikiem prawdziwej potrzeby, nie wymaga obecności mediów. Ale z drugiej strony, taka obecność może tę pomoc zwielokrotnić. Koszaliński Oddział Północnej Izby Gospodarczej zainicjował cotygodniowe spotkania w koszalińskich restauracjach, czego efektem jest między innymi przekazywanie ciepłych posiłków ubogim dzieciom.
Ta inicjatywa ma oczywiście i inne interesujące konsekwencje. Pozwala na regularne, biznesowe spotkania zapracowanym członkom izby i promuje uczestniczące w niej izbowe restauracje. Spotkania odbywają się co czwartek w innym miejscu i od liczby uczestniczących w nim osób zależy, ile dzieci pozostających pod opieką Środowiskowych Ognisk Wychowawczych Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, otrzyma następnego dnia ciepły posiłek.
– Co prawda pierwszy izbowy obiad zdarzył się w listopadzie, ale dla naszej małej firmy pomaganie potrzebującym to zjawisko całoroczne – mówi Małgorzata Kozak z AB-Tel, przewodnicząca Koła Kobiet, które działa przy izbie. – Wcześniej zdarzyła się m.in. herbatka izbowa, gdzie zebrane fundusze trafiły do potrzebujących dzieci. Zdecydowanie nie traktujemy tylko grudnia jako miesiąca pomocy.
Pomysł aby zaangażować do współpracy koszalińskie restauracje, bardzo spodobał się tej, która mieści się w Hotelu Gromada.
– Cieszymy się, że możemy gościć u nas przedsiębiorców – przekonuje Urszula Bogdan, dyrektor Hotelu Gromada. – Oprócz tego staramy się, aby przygotowywane przez nas posiłki dla dzieci dały im szansę, na spróbowanie kuchni z innych krajów, z którymi dotąd się nie spotkały.
Nasza firma od samego początku była nastawiona na pomoc różnym osobom czy szkołom – deklaruje Mariusz Krajczyński z Infinio. – Staramy się dowiadywać, gdzie nasze wsparcie jest potrzebne i środki kierujemy zarówno do osób starszych czy samotnych, jak i do utalentowanej młodzieży, która pochodzi z domów skromnie uposażonych.
Przedsiębiorcy zgodnie podkreślają, że dużą zasługę w skuteczności tych działań, ma lokalny oddział Północnej Izby Gospodarczej, który motywuje ich do spotykania się i pomagania potrzebującym.
– Wymyśliliśmy sobie trzy cele – mówi Kinga Bidziuk z P.I.G. – Wszyscy jesteśmy zaganiani i często nie mamy czasu na posiłek. Dzięki tej inicjatywie jemy obiad o normalnej porze. Ważna jest dla nas także integracja środowiska, bo jak wiadomo grupa ma większe możliwości. I po trzecie wspieramy dzieci z ubogich rodzin. Jak na razie efekty są bardzo obiecujące – dodaje Bidziuk.
Dodatkowym atutem, który zachęca przedsiębiorców do współpracy jest to, że wszystko odbywa się sprawnie i dyskretnie. Nie wszyscy obdarowywani chcą, żeby inni wiedzieli o ich sytuacji.
– Taka sytuacja dotyczy także uzdolnionych dzieci, które nie chcą chwalić się tym, że potrzebują pomocy – ujawnia Krajczyński. – Staramy się utrzymywać stały kontakt z nauczycielami i dowiadywać się o postępach w nauce naszych podopiecznych. Z satysfakcją mogę stwierdzić, że dobrze lokujemy naszą pomoc – uśmiecha się pan Mariusz.
– My w naszym hotelu także staramy się pomagać tym uzdolnionym – mówi Urszula Bogdan, dyrektor Hotelu Gromada. – Proponujemy organizatorom bankietów, zatrudnianie młodych, uzdolnionych muzycznie osób do oprawy takich spotkań. To także poprawia ich sytuację materialną.
Koszaliński oddział P.I.G. serdecznie zaprasza wszystkich prowadzących własną działalność do udziału w czwartkowych obiadach, każdy z nich to ciepły posiłek dla dziecka.
Robert Bodendorf i Kinga Bidziuk, prezes i kierownikczka oddziału P.I.G. Mikołaj - Mariusz Krajczyński, Infinio
Mikołaj i Halina Kozak z Debetu z wylicytowanym stroikiem
Od lewej: Kinga Bidziuk, Małgorzata Kozak, Ab-tel i Urszula Bogdan, dyrektor Hotelu Gromada