Dom z widokiem na las

AUTOR: Greta Grabowska
Gościmy w mieszkaniu na drugim piętrze bloku, z którego okien widać zieleń drzew. I choć widok nie tak odległy, to właściciele domu państwo Klesyk zapragnęli, aby choć kilka drzew, na stałe, zagościło w ich wnętrzu.

Rozpoczynając spacer po ich mieszkaniu, nie sposób nie zajrzeć do jadalni. Jest centralnym miejscem domu. To clou, główna przestrzeń, serce tego miejsca. To stąd rozchodzą się drogi do większości jego zakątków.

Stół ogniskuje życie domowników. Przy nim wszyscy się spotykają. Tutaj obiadują i rozmawiają, biesiadują i planują. Stąd też najbliżej do pokoju dziecka, jednym spojrzeniem można zbadać niepokojącą ciszę, która jak wiadomo najbardziej niepokoi rodziców.

Desant z kosmosu – różowy sputnik

Tuż za ścianą jadalni znajduje się pokój Julki. Utrzymany w tonacji lnu i bieli, które wzbogaca dodatek kilku różowych i jasno zielonych akcentów. Masywne szafki wykonane ze słomkowego dębu z białymi frontami szuflad „rozśmieszają” różowa lampa i okrągłe dywaniki. Obok funkcjonalna kanapa i zasłona, obie w kolorze rozbielonego groszku. Ścianę nad komodą organizują kwadratowe kasety – półki świetnie usprawniające pracę przy niemowlęciu. W ich tle znajduje się biała, malarska dekoracja – rysunek w bieli, przemalowany na ścianę z firanek.

Stół pod miedzianą blachą

W jadalni centralne miejsce zajmuje stół z jasnego nieco różowawego dębu, spięty stalową ramą nóg. Krzesła wokół posiadają futurystyczną siatkową, srebrzystą tapicerkę. Tę metaliczność odnajdujemy również w detalu stropu.

Zwieszone z niego szklane stożki – karafki - lampy zdają się wyrastać z miedzianej, „sfatygowanej” blachy w oranżu, jak zachód słońca. Barwa miedzi powtórzona na jednej ze ścian, wykończonej tapetą tworzy swoisty klimat wnętrza.

Zyskuje ono ciepłą, ognistą barwę. W dawnej Polsce domy budowano wokół paleniska. Ogień dawał ciepło i poczucie bezpieczeństwa.

Kuchnię osłania ścianka wykończona pasami szaro, czarnej mozaiki. Za nią ukrywa się płyta ceramiczna i dalej, pod oknem, zlewozmywak. Zatopione w czarnym, granitowym blacie klasycznie kontrastują z jaśniejszymi frontami szafek. Chcąc przełamać dominację blatów, szereg frontów wykonano z czarnego, błyszczącego lakobelu, zapiętego w wąskie aluminiowe ramki. Tę funkcjonalną i wyważoną przestrzeń zamyka bryła stalowej lodówki.

Sny pod koronami drzew

Sypialnia, to inny świat. Zatopiony w wysmakowanych, pudrowo – różowych barwach, jak z toaletki gwiazdy kina niemego. Kolor tworzy rodzaj delikatnego, idyllicznego baldachimu  nad łóżkiem. Wrażenie dopełniają  oszczędne w formie, ciemno brązowe meble. Proste, wręcz purystyczne bryły wykończone zostały okleiną o wyrazistym rysunku. Zdają się być przetworzonym fragmentem lasu.
Nad łóżkiem znajduje się jedno z jego przedstawień. Szeroka, pozioma panorama wciąga nas w głąb magicznego lasu, między drzewa hipnotyzujące nas pionowym rytmem pni. Łóżko otula miękka futrzana narzuta. To jak atawistyczna, pierwotna potrzeba zanurzenia się w bezpiecznym gnieździe, gawrze. To także powiew luksusu, wszak gwiazdy otulały się etolami, są zawsze nieodłącznym dodatkiem  do diamentowego naszyjnika.

Na szafce obok odnajdujemy ceramiczne kule - wyglądają jak jaja, z których przed chwilą wykluł się tropikalny storczyk....

Wrażenie przestrzeni zwielokrotnia szafa  odbijająca w szklanych, beżowych, lakobelowych frontach wnętrze sypialni.

Garderoba to porządek

Wewnątrz garderoby uwagę przykuwa usytuowany centralnie regał na czapki, szaliki, rękawiczki... Kratownicę wypełniają pleksiglasowe pojemniki – szuflady. Ażurowy, podświetlony mebel ułatwia poszukiwanie zagubionej, ulubionej połowy, pary lub ciepłego szalika. Przestrzeń na płaszcze organizują systemowe, aluminiowe stelaże, umożliwiające efektywne wykorzystanie przestrzeni przechowalniczej. Zawieszone na rurach wieszaki dźwigają palta i koszule. Szuflady i kartony porządkują drobne elementy garderoby.

Za zamkniętymi drzwiami

Salon, nadal nie ukończony, nie ujawnił nam jeszcze swojej tajemnicy. Mogę chyba uchylić jej rąbka. Został utrzymany w oliwkowej tonacji, którą tutaj przełamałam płaszczyzną jagodowej ściany. Jasna narożna kanapa jest swoistym passe - partout dla zawieszonej w tle panoramy lasu, a może kamienistego brzegu leśnego jeziora...

Wnętrze jest oszczędne i harmonijnie wkomponowane w przestrzeń mieszkania. Dominuje w nim jasna oliwkowa zieleń, barwy natury. Przekraczając jego próg nie odnosimy wrażenia, że znajdujemy się na śródleśnej łące, ale jego kolorystyka uspokaja i wycisza. Przestrzeń jest ucywilizowana, usprzętowiona. W dwudziestym wieku trudno tego uniknąć.

Zawsze przecież możemy pójść na spacer do prawdziwego lasu.

Pokój Julki z komodą z jasnego dębu z białymi szufladami, wyżej rzędem kasety na kosmetyki i drobiazgi zawsze potrzebne przy pielęgnacji niemowlęcia

zabawna lampa, różowy sputnik zawisł nad również różowymi okrągłymi dywanikami

Gościmy w mieszkaniu na drugim piętrze bloku, z którego okien widać zieleń drzew. I choć widok nie tak odległy, to właściciele domu państwo Klesyk zapragnęli, aby choć kilka drzew, na stałe, zagościło w ich wnętrzu.

Prześwietlony słońcem widok lasu przenosi nas w świat ciszy. Śpiąc śnimy sny w tonacji zszarzałych różów...

Grę spłowiałych różów i ciemnych orzechowych brązów sypialni uzupełniają białe „śniegowe” kule

Kuchenne szafki w jasnym dębie z wyrazistymi czarnymi akcentami: czarne granitowe blaty i kilka frontów szafek z czarnego lakobelu

Prestiż magazyn koszaliński
1(34) Styczeń'12